{59.}
2009-09-27,

Dawno mnie tu nie było, ale przez ten czas zdążyłam troszkę odpocząc w świętosławiu, znaleźc pracę, mieszkanie, kupic kilka waznych i potrzebnych rzeczy do domu, zakwalifikowac się na zaoczne do Torunia... w skrócie - rozpoczac nowy rozdział w życiu. Mieszkamy juz tu 3 tyg i póki co, układa się nam bardzo dobrze. od pon do pt wstaję o 5:30, odprawiam swojego mężczyzne, bo do roboty ma zwykle na 7 i musi dojeżdżac godzinę. Ja z kolei sama odprawiam się od 6, a o 6:45 wychodzę do swojej roboty, do ORIONA, idę 2 km [pół godziny], o 7:15 jestem, przebieram się, a od 7:30 do 16 "pracuę". W sumie, to niepotrzebnie wstawiam ten cudzysłów, bo roboty jest od chuja, ale idzie się przyzwyczaic. Dobrze, że są tam w miarę normalne dziewczyny. Często śmiejemy się z byle czego i zapominamy o bólu nóg i kręgosłupa. Płaca jest marna, ale zawsze coś. Starczy na studia, życie i połowę czynszu. Ale troszkę boli fakt, ze najprawdopodobniej popracuję tam tylko do grudnia...

Mam nadzieję, że te 5 lat studiów zleci jak z bata, skończę je bez problemu, a później będę "użerac" się z kochanymi dzieciorkami ;) 

 

***

Kocham Cię, mój Skrabie najdroższy.

(0), skomentuj